Uroda

Too Faced – Recenzja

22 listopada 2015

2

Swój makijaż ostatnio ograniczam do podstawowych produktów.  Sięgając jednak po cienie do powiek, oczekuję współpracy zarówno pod kątem nakładania koloru,  jak i trwałości. Zależy mi na szybkim nałożeniu cienia o dobrej pigmentacji, co dodatkowo świadczy o wydajności produktu. Zależy mi również na wygodnym aplikowaniu, bez plam, zabawy w zmywanie i ponowne nakładanie. Czasem cienie potrafią być tak beznadziejne, że nawet najlepsze pędzelki (polecam markę Zoeva) nie poradzą sobie z tak prostym zadaniem, i po 20 minutach precyzyjnego cieniowania oka, makijaż nie nadaje się do wyjścia – oczywiście najczęściej zdarza się tak,  kiedy mamy jakieś ważne, wieczorne wyjście i chcemy jak najlepiej wyglądać. Potem sobie myślimy, że im bardziej się staramy tym gorzej Nam to wychodzi ;-)

Ponadto w produktach do powiek, cenię sobie odpowiednią kolorystykę, czyli te najbardziej naturalną (kremy, beże, brązy, róże). Zwykle sięgam po matowe cienie. Kiedy jednak potrzebuję mocniej podkreślić oko, pozwalają mi na to złociste odcienie, oraz te fioletowe z drobinkami. Przepiękna gama kolorów ! Dodam jeszcze tylko, że choć może nie ma to wpływu na nasz makijaż, opakowanie oraz czekoladowo-pudrowy zapach sprawiają, że poranek (nawet ten 10 minutowy na szybki makeup – no – makeup) staję się przyjemny  – choć wciąż przegrywa w pojedynku z „kolejne 10 min. w ciepłym łóżku” ;-)

1. Paleta cieni do powiek „Chocolate Bar”

1910

2. Róż do policzków „Love Flush Blush” w kolorze Your Love Is King

Ten róż ma bardzo, bardzo ładny kolor prawdziwego mocnego, jakby malinowego różu, może nawet lekko czerwonego, który podkreśla zimowe rumieńce. Idealnie komponuje się z lekko złocistym odcieniem skóry ( np. z podkładem Loreal True Match 3.D/3.W golden beige – bardzo polecam). Nie muszę już wspominać o opakowaniu i zapachu, bo chyba wszystkie produkty Too Faced takie są..

24

3. Mascara „Better Than Sex” 

Troszkę ciężko mi na niej pracować. Tak dosłownie i w przenośni ;-) Na początku miałam mały problem, ponieważ szczoteczka lekko ciąży w dół i o ile przy prawym oku wydaje się to być praktyczne, przy lewym już nie do końca. Same wytuszowane rzęsy chyba nie do końca mnie przekonują, jeśli nie mam podkreślonych, niczym więcej oczu… Rzęsy są takie jakby nieokrzesane, poplątane… Ale kiedy podkręcę je zalotką, nałożę eyeliner, czy kredkę wraz z cieniami, jak na zdjęciu powyżej – jest już całkiem zacnie. Widać wymagało to ode mnie trochę wprawy. Niektóre mascary takie właśnie są, że trzeba się nauczyć ich używać :)

511

4. Szminka „Melted” – Melted Peony

Jestem z niej bardzo zadowolona, ponieważ kolor podkreśla „taką jakąś dziewczęcość”.  Szminka jest w, powiedziałabym, cukierkowym, słodkim odcieniu różu. Jest matowa i trwała, a jej formuła „błyszczyk – szminka” ułatwia wygodną, szybką aplikację – nawet w biegu bez wyciągania lusterka, możemy poprawić nasz makijaż ( choć przyznam szczerze rzadko to robię, bo ostatnio zbyt często się śpieszę i w sumie ważniejsze rzeczy mam na głowie… no ale można :D )

Przy okazji braku dostępności różu do policzków, w kolorze Your Love Is King, zauważyłam mini zestaw w niskiej cenie 49 zł :) Pomimo innego koloru różu – Justify My Love, w zestawie Melted w kolorze Melted Peony :) !

67

 

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply Andzia There 22 listopada 2015 at 21:17

    Zazdroszcze że mialas okazje je testować też bym chciała :)

  • Reply Fiorka 23 listopada 2015 at 15:44

    Ta paletka jest moim marzeniem :)

  • Leave a Reply